Turniej strefowy kobiet Balatonföldvár 1987

Turniej strefowy kobiet (eliminacja Mistrzostw Świata)
Balatonföldvár (HUN), 19 lutego – 11 marca 1987
1 2 3 4 5 6 7 8 9 0 1 2 3 4 5 6 7
1 am Eliška Richtrová-Klímová CZE 2320 ½ ½ ½ 0 1 1 1 1 1 1 ½ ½ 1 1 1 1 12½
2 am Mária Ivánka HUN 2290 ½ 0 ½ 1 ½ 0 1 ½ 1 ½ ½ ½ 1 ½ 1 1 10
3 am Margarita Wojska BUL 2305 ½ 1 ½ ½ ½ 1 ½ ½ ½ ½ 0 1 ½ ½ 1 1 10
4 am Ildikó Mádl HUN 2350 ½ ½ ½ ½ ½ 1 0 0 1 0 1 1 0 1 1 1
5 am Zsuzsa Verőci-Petronić HUN 2415 1 0 ½ ½ ½ ½ 1 ½ 0 ½ ½ ½ ½ 1 1 1
6 am Margareta Mureșan ROM 2310 0 ½ ½ ½ ½ ½ ½ ½ ½ 1 ½ ½ 1 ½ 1 ½ 9
7 mm Pawlina Angełowa BUL 2245 0 1 0 0 ½ ½ 1 ½ ½ 1 ½ ½ 1 ½ 0 1
8 mm Małgorzata Wiese-Jóźwiak 2290 0 0 ½ 1 0 ½ 0 1 1 ½ ½ 1 ½ 1 0 1
9 mm Gertrude Baumstark ROM 2080 0 ½ ½ 1 ½ ½ ½ 0 0 0 1 1 ½ ½ ½ 1 8
10 am Hanna Ereńska-Radzewska 2300 0 0 ½ 0 1 ½ ½ 0 1 1 1 1 0 0 ½ 1 8
11 mm Gabriela Stanciu ROM 2245 0 ½ ½ 1 ½ 0 0 ½ 1 0 1 0 ½ 1 1 ½ 8
12 mm Grażyna Szmacińska 2315 ½ ½ 1 0 ½ ½ ½ ½ 0 0 0 0 1 1 1 ½
13 mm Stefka Sawowa BUL 2245 ½ ½ 0 0 ½ ½ ½ 0 0 0 1 1 1 0 ½ ½
14 mm Mária Porubszky HUN 2240 0 0 ½ 1 ½ 0 0 ½ ½ 1 ½ 0 0 ½ 1 0 6
15 mm Ligia Jicman ROM 2220 0 ½ ½ 0 0 ½ ½ 0 ½ 1 0 0 1 ½ 0 ½
16 Hana Cipriánová-Kubíková CZE 2145 0 0 0 0 0 0 1 1 ½ ½ 0 0 ½ 0 1 ½ 5
17 mm Mária Grosch HUN 2220 0 0 0 0 0 ½ 0 0 0 0 ½ ½ ½ 1 ½ ½ 4

awans do turnieju międzystrefowego: miejsca 1-4

Sędzia główny: ?


Wybrane fragmenty relacji Jerzego Pokojowczyka („Szachy” 5/1987)

Tym razem, jak sugerowała nazwa miejscowości – Balatonföldvár – turniej strefowy pań miał się odbyć nad brzegiem Balatonu. Wprawdzie zamiast kuszącego polskich turystów „morza” zastaliśmy niekończącą się lodową płytę, ale organizatorzy niestrudzenie zapewniali, że „to jest Balaton”.

Zgodnie z przedturniejowymi apetytami co najmniej dwie z naszych szachistek powinny włączyć się do walki o awans, a dalsze losy pozostawały już w rękach Caissy. Forma sportowa dwóch polskich zawodniczek z aktualnie najwyższymi rankingami nie dawała powodów do niepokoju, natomiast Małgorzata Wiese-Jóźwiak znajdowała się w trakcie „kuracji treningowej” po kiepskim występie na olimpiadzie.

Przytoczona partia rozegrana została już w II rundzie i pozwoliła wyciągnąć wnioski dla dalszej taktyki turniejowej. Można było przypuszczać, że obie zawodniczki nie znajdowały się w najwyższej formie. Jednak w V rundzie bydgoska szachistka dała próbkę swojego talentu uzyskując błyskotliwe zwycięstwo.

Pięć startowych rund (dokładniej – pięć partii, gdyż w turnieju uczestniczyła nieparzysta liczba zawodniczek) przyniosło następujące rezultaty: 1-3. Klimova-Richtrova, Ivanka i Baumstark po 4 p., 4-5. Wojska i Wiese-Jóźwiak po 3½, Veröci-Petronić 2½, … Ereńska-Radzewska i Mádl po 2, … Szmacińska 1½ p.

Nie może być zadowolona ze swojego występu Grażyna Szmacińska. Grała nierówno i praktycznie nie była w stanie rozegrać bezbłędnie całej wartościowej partii. Sądzę, że został popełniony poważny błąd w przedturniejowych przygotowaniach. Na pocieszenie pozostała tylko zabawna miniaturka.

Były to jednak kłopoty naszych szachistek, tymczasem wygrywając partię za partią praktycznie już w połowie turnieju awans zapewniła sobie arcymistrzyni z Czeskich Budziejowic Eliska Klimova-Richtrova. Zawodniczki i obserwatorzy z niedowierzaniem przyglądali się „innym” (!) szachom liderki. W większości swoich partii realizowała zadania z imponującą lekkością i pewnością, przewyższając swoje przeciwniczki w umiejętnościach strategicznych.

Po wpadce na starcie (0 p. z 2 partii) mozolnie ale skutecznie zaczęła odrabiać straty Ereńska-Radzewska i zbliżyła się do magicznej czwórki liderek. Poniższe dwa wartościowe zwycięstwa pochodzą właśnie z tej fazy turnieju, a pierwsza partia efektowna we wszystkich jej stadiach mogłaby z powodzeniem konkurować z innymi pod względem wartości estetycznych.

Środkowa część turnieju należała do najbardziej udanych dla naszych zawodniczek. Trener kadry kobiecej z satysfakcją przeliczał procentowe przodownictwo naszej ekipy na tle innych. Na cztery rundy przed końcem czołówka przedstawiała się następująco: 1. Klimova-Richtrova 9½ p. (ale do rozegrania jeszcze trzy partie!) 2. Wiese-Jóźwiak 8, 3-4. Wojska, Veröci-Petronić po 7½, 5-6. Ivanka i Ereńska-Radzewska po 7, 7-8. Madl i Angełowa (ale tylko trzy partie)… Szmacińska 5½ p. Według obliczeń Ereńska-Radzewska powinna zdobyć 3 p. z 4 gier, a Wiese-Jóźwiak 2 p. dla uzyskania awansu.

Niestety nastąpił dramatyczny finał! U naszej arcymistrzyni, prawdopodobnie na skutek zmęczenia nielekkim dla niej dotychczasowym przebiegiem turnieju, dała znać ponownie słabsza forma i w rezultacie uzyskała tylko 1 p. Dramat przeżywa także Wiese-Jóźwiak. Bardzo dobra węgierska kuchnia okazała się dla niej zgubna. W połowie turnieju nabawiła się jakiegoś trudnego do zidentyfikowania podczas imprezy zatrucia, które utrzymywało się mimo stosowania leków. Wprawdzie przed omawianymi czterema rundami dolegliwości częściowo ustąpiły, ale tylko po to, by wprowadzić nas w złudny optymizm. Okazało się, że Małgosia wyczerpana chorobą nie była w stanie rozegrać żadnej partii.

Niestety, minęła już bezpowrotnie moda na usprawiedliwianie się chorobami. Obecnie szachistów(-ki) rozlicza się z wyników i w związku z tym warto podkreślić, że w ocenie sportowca-szachisty(-ki) obok umiejętności szachowych uwzględniana jest także kondycja sportowa (a w tym i stan zdrowia).

W dogrywce Madl – Veröci-Petronić 2½:1½ i awans Madl do turnieju międzystrefowego.


Strony internetowe