| Turniej międzystrefowy kobiet (eliminacja Mistrzostw Świata) | |
| Bad Kissingen (FRG), 9 lipca – 1 sierpnia 1982 |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 0 | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | ||||||
| 1 | am | Nona Gaprindaszwili | URS | 2325 | ● | 0 | ½ | ½ | 1 | ½ | 1 | ½ | 1 | 1 | 1 | 1 | 1 | 1 | 1 | 1 | 12 |
| 2 | mm | Lidia Siemionowa | URS | 2150 | 1 | ● | ½ | 1 | 1 | ½ | 0 | 1 | ½ | 1 | ½ | 1 | 1 | 1 | ½ | 1 | 11½ |
| 3 | am | Tatiana Lemaczko | URS | 2205 | ½ | ½ | ● | 0 | ½ | 1 | 1 | ½ | 1 | ½ | 1 | 1 | 1 | ½ | 1 | 1 | 11 |
| 4 | mm | Eliška Klímová | CSR | 2200 | ½ | 0 | 1 | ● | 0 | 1 | ½ | 1 | ½ | 1 | 1 | 1 | ½ | ½ | 1 | 1 | 10½ |
| 5 | mm | Barbara Hund | FRG | 2205 | 0 | 0 | ½ | 1 | ● | 0 | ½ | 1 | 1 | ½ | 1 | 1 | 1 | 1 | 1 | 1 | 10½ |
| 6 | mm | Marta Lityńska | URS | 2275 | ½ | ½ | 0 | 0 | 1 | ● | ½ | 1 | 1 | 0 | 1 | ½ | 1 | 1 | 1 | 1 | 10 |
| 7 | am | Marina Pogorevici | ROM | 2215 | 0 | 1 | 0 | ½ | ½ | ½ | ● | ½ | 1 | ½ | ½ | 1 | ½ | 1 | 1 | 1 | 9½ |
| 8 | mm | Suzana Maksimović | YUG | 2135 | ½ | 0 | ½ | 0 | 0 | 0 | ½ | ● | 0 | 1 | 1 | 0 | 1 | ½ | 1 | 1 | 7 |
| 9 | am | Mária Ivánka | HUN | 2255 | 0 | ½ | 0 | ½ | 0 | 0 | 0 | 1 | ● | ½ | 1 | 1 | 1 | 0 | ½ | 1 | 7 |
| 10 | am | Jelena Fatalibekowa | URS | 2160 | 0 | 0 | ½ | 0 | ½ | 1 | ½ | 0 | ½ | ● | ½ | ½ | 1 | ½ | ½ | 1 | 7 |
| 11 | mm | Erika Belle | NED | 2045 | 0 | ½ | 0 | 0 | 0 | 0 | ½ | 0 | 0 | ½ | ● | 1 | 1 | ½ | 1 | 0 | 5 |
| 12 | mm | Borisława Borisowa-Ornstein | SWE | 2170 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | ½ | 0 | 1 | 0 | ½ | 0 | ● | 0 | ½ | 1 | 1 | 4½ |
| 13 | mm | Nava Shterenberg | CAN | 2125 | 0 | 0 | 0 | ½ | 0 | 0 | ½ | 0 | 0 | 0 | 0 | 1 | ● | 1 | ½ | 1 | 4½ |
| 14 | am | Hanna Ereńska-Radzewska | 2155 | 0 | 0 | ½ | ½ | 0 | 0 | 0 | ½ | 1 | ½ | ½ | ½ | 0 | ● | 0 | 0 | 4 | |
| 15 | mm | Giovanna Arbunic Castro | CHI | 1915 | 0 | ½ | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | ½ | ½ | 0 | 0 | ½ | 1 | ● | 0 | 3 |
| 16 | mm | Rachel Crotto | USA | 2055 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 1 | 0 | 0 | 1 | 1 | ● | 3 |
awans do meczów pretendentek: miejsca 1-3
Sędzia główny: Lutz Ebbinghaus (FRG)
Wybrane fragmenty relacji Władysława Litmanowicza („Szachy” 8/1982)
| W Bad Kissingen miałem okazję obserwować turniej kobiecy, w którym stawką był awans do ósemki pretendentek. To bardzo wysoka stawka i nie dla każdej uczestniczki był on w zasięgu jej możliwości. „Rodzynkiem” była eks-mistrzyni świata Nona Gaprindaszwili, która wciąż żyje nadzieją odzyskania tytułu.
Trzy premiowane miejsca! Kogo można było uznać za faworytki, pretendujące do awansu? Oczywiście całą radziecką czwórkę z Noną Gaprindaszwili ma czele, obok niej Fatalibekowa, Lityńska (obie już były pretendentkami) i Siemionowa (znajoma z Piotrkowa Trybunalskiego). Ponadto byłe pretendentki: Ivanka i Lemaczko. Niespodzianki można było spodziewać się po Ereńskiej, Hund i rewelacyjnej zwyciężczyni turnieju strefowego w Bydgoszczy – Pogorevici. Zacznę od tej ostatniej grupy. Już pierwsza runda wykazała, że nasza reprezentantka niespodzianki nie sprawi. W partii z najmłodszą (17-letnią) uczestniczką turnieju, Chilijką Arbunic Polka przekroczyła czas. Kolejna przegrana w drugiej rundzie z Kanadyjką Shterenberg przypieczętowała los naszej reprezentantki. Na Polkę – pretendentkę musimy poczekać… Sprawdziła się natomiast jako potencjalna sensacja turnieju Marina Pogorevici. Od pierwszej rundy znajdowała się w grupie czołowej, po 4 i 5 rundzie była samodzielną liderką, podobnie jak po 8, 9 i 10-ej. Feralną okazała się dla niej runda 13, w której poniosła porażkę z Lemaczko. Chcąc „odegrać się”, w następnej rundzie w partii z Gaprindaszwili postawiła wszystko na jedną kartę, ale przegrała. Rumunka jest wybitnym talentem i da o sobie jeszcze znać. Reprezentantka gospodarzy Barbara Hund wystartowała słabo, po 4 rundach miała zaledwie 1½ p. Ale poczynając od 5 rundy uzyskała rekordowe siedem zwycięstw pod rząd! Po 11 rundzie prowadziła razem z Pogorevici mając 8½ p. Przed ostatnią rundą dzieliła II–IV miejsce (z Siemionową i Lemaczko), ale w ostatniej rundzie czekała ją partia ze znajdującą się na czele tabeli Gaprindaszwili. Barbara wybrała ryzykowany wariant i przegrała, tracąc szansę na życiowy sukces. Nieoczekiwanie „czarnym koniem” turnieju okazała się Czeszka Klimova. Po 2, 5 i 6 rundzie znajdowała się na czele turnieju, po 12-ej – w prowadzącej szóstce (Klimova, Pogorevici, Hund, Lemaczko, Gaprindaszwili, Siemionowa). Również i dla niej 13 runda okazała się feralną, poniosła w niej porażkę z Siemionową, która pozbawiła ją praktycznie szans na awans. Do awansu zabrakło pół punktu, ale dzielone IV–V miejsce jest również dużym sukcesem. W tym miejscu mała dygresja. Po barażowym meczu Brustman – Klimova miano do Agnieszki żal z powodu przegranej. Dziś, po turnieju w Bad Kissingen, te wyrzuty tracą wszelką ważność. Brustman przegrała z zawodniczką, zbliżającą się do światowej czołówki. A faworytki? Jako pierwsze z grona „pretendentek na pretendentki” odpadły Lityńska i Fatalibekowa. Obie przegrały z konkurentkami: Lityńska z Lemaczko i Fatalibekową, a ta druga – z Gaprindaszwili i Siemionową, nie biorąc udziału w walce o trzy premiowane miejsca. Trudno wytłumaczyć co stało się z Ivanką. Po 8-ej rundzie dzieliła II–VII pozycję i nic nie wskazywało na dramat, jaki przeżyła w kolejnych pięciu rundach. W partiach z konkurentkami – Pogorevici, Hund, Lemaczko, Gaprindaszwili i Lityńską – poniosła pięć kolejnych porażek! W rezultacie daleka pozycja i największa in minus niespodzianka turnieju. Z olbrzymią siłą i konsekwencją grały natomiast pozostałe faworytki – Gaprindaszwili, Siemionowa i Lemaczko. Gaprindaszwili wystartowała spokojnie i nie przejęła się zbytnio przegraną z Siemionową w 6 rundzie. Poczynając od 10-ej rundy kroczyła od zwycięstwa do zwycięstwa (6 pod rząd), po 12-ej rundzie była w pierwszej szóstce, po 13-ej w pierwszej czwórce, po 14-ej wyszła na samodzielne prowadzenie. Na zwycięstwo zasłużyła solidną i równą grą, doświadczeniem turniejowym, spokojem oraz największą liczbą zwycięstw (10!). Drugie miejsce Siemionowej jest mimo wszystko pewną niespodzianką. Uważano ją bowiem za najsłabszą zawodniczkę w ekipie radzieckiej: ona jedna nie miała tytułu arcymistrzowskiego, a według punktacji Elo również nie zaliczała się do „potentatek”. Po przegranej w 3-ej rundzie z Pogorevici niektórzy fachowcy skreślili ją z listy faworytek. Przedwcześnie! Siemionowa pokazała olbrzymi hart ducha, zapomniała szybko o przegranej i już po 7-ej rundzie liczyła się w grupie czołowej. W ostatniej rundzie, zwyciężając w partii z Ereńską, przypieczętowała samodzielne II miejsce, na które na pewno zasłużyła. Lemaczko również w pełni zasłużyła na powrót do ósemki pretendentek. Grała równo, pomysłowo, przegraną w 8-ej rundzie z Klimovą zniosła ze spokojem i rozpoczynając od 11-ej rundy twardo i konsekwentnie zajmowała premiowane miejsce. Kilka słów o organizacji turnieju. Warunki turnieju były wręcz idealne. Wspaniały (można by rzec luksusowy) hotel, takież wyżywienie, sala gry na miejscu, 2 baseny pływackie (kryty i otwarty), korty tenisowe. Do tego – piękna słoneczna pogoda! Biuletyn turniejowy – niemalże bezbłędny, na pięknym papierze, idealnie czytelny (redaktor – Sergiu Samarian). W dni wolne od gry – kolacja na świeżym powietrzu w formie party z samoobsługą. Nagrody dość wysokie, odpowiadające randze imprezy: I – 6000 marek, II – 5000, III – 4000, IV – 3000, V – 2000, VI – 1500, VII – 1000, VIII – 500. |
